Yamaha DT-1 11 maja 2012

historia_yamaha Powstanie DT-1: pierwszego prawdziwego japońskiego motocrossa

Do momentu debiutu DT-1 w 1968 roku, koncepcja maszyny off-roadowej w Japonii była prosta: jest to motocykl drogowy z modyfikacjami terenowymi. Pojazdy, które w tamtych czasach ustawiały się na linii startu na japońskich zawodach, były modelami sportowymi różnych producentów, np. YDS-3 Yamahy, z zamontowanym charakterystycznym podniesionym tłumikiem. A producenci sprzedawali specjalne zestawy części, za pomocą których właściciele mogli modyfikować swoje maszyny do jazdy terenowej. Było co prawda kilka firm, jak np. włoski Bultaco, które produkowały jednoślady przeznaczone do off-roadu, jednak te motocykle były drogie, niezbyt wydajne i mało komfortowe.

W maju, w roku poprzedzającym premierę DT-1, Yamaha wystawiła do wyścigu organizowanego w ramach „All-Japan Championship Motocross Japan GP” w Koriyama w prefekturze Fukushima, jednocylindrowy dwusuwowy motocross o pojemności 250 cm3, nad którym pracowała w sekrecie od jakiegoś czasu. Ten prototyp, noszący nazwę YX-26, był fundamentem nadchodzącego DT-1. Pomimo że warunki na torze z powodu wcześniejszej burzy były bardzo trudne, aż 80 tysięcy osób zgromadziło się, by obejrzeć wyścig, w którym Tadao Suzuki na czarnym YX-26 wychodzi na prowadzenie tuż po starcie i utrzymuje pierwszą lokatę aż do zwycięskiego finiszu.

YX-26 ważył zaledwie 86 kg, dla porównania YDS aż 120 kg, co potwierdzało, jak dużą przewagę oferował odpowiedni projekt tej maszyny motocrossowej. W tamtych latach japońskie motocykle zaczynały odnosić sukcesy na arenie międzynarodowych wyścigów drogowych, ale zawody off-roadowe od dawna były zdominowane przez modele europejskie. Jednakże po sensacyjnym debiucie i serii dalszych zwycięstw, zaczęło wyglądać na to, że YX-26 może z powodzeniem konkurować z najlepszymi maszynami Europy.

Yamaha DT-1Fuzja amerykańskich wartości i japońskiej technologii

W drugiej części lat 60. gospodarka USA pogrążyła się w kryzysie z powodu trwającego konfliktu w Wietnamie. Motocykle, adresowane do młodych i żądnych przygód mężczyzn, przestały się sprzedawać. Przemysł motocyklowy znajdował się w zapaści, a Yamaha nie była tu żadnym wyjątkiem, i to mimo posiadania modeli takich jak YDS-3. Takie właśnie było społeczne tło, które towarzyszyło powstawaniu DT-1. Dzięki badaniu przeprowadzonemu przez amerykański oddział firmy, Yamaha International w dobie kryzysu dostrzegła potencjał w segmencie maszyn terenowych. Odpowiedzią na ten stan rzeczy było rozpoczęcie fazy projektowej nowego modelu w YMC w Japonii.

Ponieważ jednak w Japonii nie istniała wówczas jeszcze taka kategoria motocykli, zespołowi projektantów trudno było stworzyć produkt, o jakim mówił amerykański oddział Yamahy. Nie będąc pewnym kierunku, w jakim powinien rozwijać się projekt, oraz biorąc pod uwagę prośby kolegów zza oceanu, zespół przyjął trzy wytyczne: motocykl musiał ważyć poniżej 100 kg, jego bryła powinna być tak wąska, jak to możliwe, aby ułatwić manewrowanie na wąskich, górskich szlakach, a z silnika należało wydobyć jak największy moment obrotowy.

Projektanci przerobili silnik YX-26, dostosowując go do wymogów modelu produkcyjnego. Skrzynia korbowa, która determinuje rozmiar silnika, została tak dobrana, aby dystans między trzema osiami był identyczny jak w 125-centrymetrowym YA-6, w przeciwieństwie do skrzyni użytej w YX-26, która miała dystans identyczny jak H3 o pojemności 90 cm3. Zaprojektowanie tak kompaktowej i lekkiej jednostki napędowej, odpowiadającej rozmiarami o klasę niższej, było śmiałym ruchem, tym bardziej, że DT-1 miał być modelem produkowanym seryjnie. Rama została skonstruowana z rozciągliwych rur stalowych, których ścianki miały minimalną możliwą grubość w celu zredukowania wagi. To spowodowało wiele przypadków pęknięć ramy w jednostkach prototypowych, ale było konieczne w celu osiągnięcia wagi poniżej 100 kg.

Inną cechą definiująca charakter finalnego projektu DT-1 miały być niezwykle szerokie opony, wykonane zgodnie ze specyfikacją z rynku amerykańskiego. Ponieważ jednak opony o wymiarze 4.00-18” w Japonii były wykorzystywane tylko w ciężarówkach i żaden z japońskich producentów nie produkował takich rozmiarów ogumienia do motocykli, Yamaha poprosiła o pomoc japoński oddział Dunlopa. I tak powstała ekstragruba opona ze specjalnym bieżnikiem, zaprojektowana specjalnie do DT-1.

Kiedy prototyp był gotowy, fabryka wysłała go na testy do USA, aby przekonać się, jak radzi sobie na torze motocrossowym. Amerykańscy kierowcy testowi porównywali go z maszyną Husqvarny, a ich ocena była szokująca: „Zdemontujcie z niego wszelkie zbędne części ochronne, a będzie mógł konkurować z każdą maszyną motocrossową!”. Po tym werdykcie DT-1 był gotów do wejścia w etap produkcyjny.

Yamaha DT-1Zwycięzca nagrody „Good Design”

W październiku 1967 roku Yamaha zorganizowała spotkanie dla przedstawicieli regionalnych Yamaha International w celu zaprezentowania im DT-1. Rynek motocyklowy w USA był już wtedy w głębokiej zapaści, ale to, co ujrzeli reprezentanci, rozbudziło ich entuzjazm i nadzieje. W tamtym okresie roczna sprzedaż motocykli amerykańskiego oddziału Yamahy wynosiła około 4000 sztuk. Ale kiedy podczas prezentacji doszło do ustalania przewidywanej sprzedaży nowego modelu, przedstawiciele działu sprzedaży oznajmili: „Sprzedamy 20 tysięcy sztuk!”. Ostatecznie stanęło na tym, że YMC dostarczy w pierwszym roku 12 tysięcy egzemplarzy DT-1. Ale ta ilość sprzedała się niemal natychmiast, a DT-1 stał się najbardziej pożądanym motocyklem terenowym w Ameryce.

W Japonii DT-1 został przedstawiony na 14. Tokyo Motor Show, gdzie przyciągał uwagę jako pionier całkiem nowej klasy motocykli. Ponieważ jednak został zaprojektowany jako model eksportowy, Yamaha nie przewidywała większej sprzedaży na domowym rynku niż 500-600 sztuk rocznie. Tymczasem DT-1 od razu stał się przebojem, a zapotrzebowanie na niego przekroczyło technologiczne możliwości produkcyjne Yamahy.

W momencie premiery na rynku japońskim Yamaha we współpracy z krajowymi dealerami stworzyła sieć Szkół Jazdy Terenowej Yamaha, gdzie przekazywała kierowcom tajniki wiedzy niezbędne do czerpania pełnej radości z jazdy off-roadowej. W 1970 roku zostały otwarte specjalne placówki, w których fani jazdy terenowej mogli korzystać ze swoich maszyn w idealnie do tego dostosowanym środowisku. Rzesze miłośników motocrossu rosły, a Yamaha za swój największy sukces uważała stworzenie produktu, który dawał łatwy dostęp do sportów motocyklowych ogromnej liczbie ludzi. W ten sposób know-how i technologia wykorzystane w DT-1 oraz aktywność Szkół Jazdy Terenowej przyczyniły się do narodzin sportu off-roadowego w Japonii.

Oryginalny model DT-1 miał perłowo-biały kolor i cukierkowo-pomarańczowe wykończenie, które podkreślało jego funkcjonalne piękno. Dzięki tej kolorystyce został pierwszym off-roadowym motocyklem, który wygrał nagrodę „Good Design” przyznawaną przez japońskie Ministerstwo Handlu Międzynarodowego i Przemysłu.

Źródło : http://www.yamaha-motor.eu

Tagi:




Jedna odpowiedź do wpisu “Yamaha DT-1”

  1. baros pisze:

    Łza się w oku kręci jak patrzy się na takie maszyny.
    Dla takich chwil człowiek żyje.
    Wiem, że jestem maniakiem i fascynatą wszystkiego co jest związane z motoryzacją, ale ta maszyna jest po prostu cudowna.
    Sądzę, że nie tylko mi przypomina czasy dzieciństwa.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.