Yamaha na targach w Mediolanie 30 listopada 2011

Przez zakończoną w połowie listopada wystawę EICMA przewinęło się blisko pół miliona zwiedzających. I nic dziwnego, w końcu największe w Europie targi motocyklowe to pierwsza okazja, by na własne oczy zobaczyć, czym będziemy jeździć w przyszłym roku. Również Yamaha starannie przygotowała się do wystawy, prezentując bardzo kuszące nowości.

Dzień przed rozpoczęciem targów Yamaha zaprezentowała przedstawicielom prasy swoje najnowsze dzieło – całkowicie przekonstruowanego TMAX-a. Flagowy maksi skuter otrzymał nowy silnik o pojemności 530 cm3, dodatkowe 5 KM mocy i zgodny z najnowszymi trendami design. W efekcie powstał pojazd o fantastycznych właściwościach jezdnych, bliższych sportowemu motocyklowi niż klasycznemu skuterowi, które sprawdzą się zarówno podczas dojazdów zatłoczonymi ulicami do pracy, jak i na dalekich trasach. Premierowy TMAX już pierwszego dnia targów przyciągał tłumy zwiedzających. Równie wielu widzów zaciekawił Xenter – idealne rozwiązanie do codziennej komunikacji miejskiej. Ten nowy skuter o pojemności 150 cm3 ma duże szanse podbić nasze ulice. Zwinny, lekki, a przy tym komfortowy, z wygodną kanapą i schowkiem na kask będzie oferowany w Polsce od przyszłego roku.



Oprócz nowości skuterowych Yamaha zaprezentowała w Mediolanie także pozostałe jednoślady z automatycznymi skrzyniami biegów, które z roku na rok stają się coraz popularniejszym środkiem transportu w europejskich miastach. Ten trend dotarł już też nad Wisłę, o czym najlepiej świadczą dane rejestracyjne skuterów w naszym kraju. Polacy docenili oszczędność czasu przejazdu i kosztów paliwa, jaką zapewniają małe jednoślady w porównaniu z samochodami, i coraz częściej przesiadają się na skutery Yamahy.

O ile skutery świetnie się sprawdzają w mieście, to wydajność i prowadzenie zaprezentowanej na EICMA siódmej generacji YZF-R1 najlepiej wypróbować za miastem lub na torze. Supersport skonstruowany w oparciu o rozwiązania technologiczne zaczerpnięte z motocykla M1 z mistrzostw świata MotoGP na ten rok otrzymał liczne modyfikacje aerodynamiczne i elektroniczne, w tym zmienioną charakterystykę map zapłonu ECU oraz słynną już sześciostopniową kontrolę trakcji. To właśnie dzięki nim najnowsza ewolucja R1 przyciąga jak magnez zawodników i amatorów lubiących ostrą, szybką, ale przy tym pewną jazdę.
Uwagę zwiedzających skupiały też pozostałe motocykle, na targach zaprezentowane w biało-czerwonym malowaniu z okazji obchodzonego w tym roku 50-lecia obecności Yamahy w zawodach Grand Prix. Najpopularniejsze modele w tym malowaniu w przyszłym roku będą też dostępne w Polsce.

Przeciwieństwo jubileuszowej kolorystyki stanowiły barwy trzech VMAX-ów stunnigowanych przez najsłynniejszych twórców motocykli na świecie. Futurystyczną wizję zaprezentował Francuz Ludovic Lazareth, autor m.in. turbodoładowanego TMAXa. Kalifornijczyk Roland Sands zaproponował bardzo agresywną pozycję kierowcy na bezkompromisowym wydaniu japońskiego power cruisera. A znany niemiecki konstruktor Markus Walz przemalował VMAXa na złoty kolor i wygładził jego linie. Prezentacji zmodyfikowanych VMAX-ów dokonali ich twórcy pierwszego dnia targów.
Równie dużo szumu powstało wokół off-roadowej nowości Yamahy. Wyczynowa WR450F jak co roku jest podrasowana i dodatkowo po raz pierwszy homologowana fabrycznie, co korzystnie wpłynie na jej cenę.
Jak było widać w Mediolanie, Yamaha z impetem planuje wejść w nowy sezon. Nowym skuterom i motocyklom towarzyszą nowe kolekcje odzieży, w tym jubileuszowa 50. Anniversary do noszenia na co dzień.

Źródło : http://www.yamaha-motor.eu

Tagi: , ,



Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.