Yamaha przed sezonem MotoGP 9 lutego 2012

Do początku sezonu MotoGP zostało niewiele czasu. Oba zespoły Yamaha po bardzo udanych dwóch oficjalnych testach na torze Sepang są gotowe stawić czoło swoim konkurentom.

Dwa zespoły Yamaha Factory Racing oraz Monster Yamaha Tech 3 będą walczyły o tytuł mistrzowski w „królewskiej” klasie motocykli. Czterech wytrawnych zawodników znalazło się w barwach Yamahy. Wśród nich jest hiszpański mistrz Jorge Lorenzo, któremu partneruje Ben Spies. Drugi team to Cal Crutchlow oraz „nowy” kierowca Andrea Dovizioso, który fanom wyścigów MotoGP jest zapewne doskonale znany. Wszyscy kierowcy w tym sezonie przesiadają się na maszyny, których silniki zostały zwiększone z 800 do 1000 cm3. Powrót do litrowych motocykli ma na celu uatrakcyjnienie wyścigów i pchnąć dalszy rozwój jednostek.

Zgodnie z regulaminem wyścigów, przed sezonem odbyły się dwa oficjalne testy, podczas których zawodnicy mogli sprawdzić swoje maszyny w warunkach zbliżonych do tych podczas wyścigów. O ich przebiegu pisaliśmy we wcześniejszych newsach. Podsumowując można powiedzieć, że czasy obu zespołów plasowały się w ścisłej czołówce, a to stanowi dobry znak przed sezonem. Dyrektor Yamah Motor Racing, Lin Jarvis po testach powiedział, że prawie wszystkie wyznaczone cele zostały osiągnięte. Dystans jaki w zeszłym roku wypracowała Honda wydaje się być już przeszłością. Obecne różnice w czasach są tak niewielkie, że drobne zmiany w ustawieniach mogą sporo poprawić w tym temacie.

Nowa Yamaha YZR-M1 zachowała doskonałą ramę, dzięki czemu jest motocykl jest idealnie wyważony. Sporo pracy poświęcono lepszym przyspieszeniom, które stanowiły problem w sezonie 2011. Sama jednostka ma obecnie aż nadto mocy, którą trzeba umiejętnie zarządzać. To zadanie powierzono generalnemu managerowi działu rozwoju Yamaha Racing Masahiko Nakajima, który powiedział, że cały system elektroniczny w nowym M1, to rozwinięty projekt, który został przeszczepiony z modelu o pojemności 800 cm3. Patrząc na czasy z oficjalnych testów nowej jednostki, operacja udała się bardzo dobrze. Jednak jak mówi Masahiko, prawdziwa rewolucja jest przed nami. Trwają końcowe prace nad zupełnie nowym systemem elektronicznym (ECU). Ma on zapewnić jeszcze lepszą dystrybuuję mocy, zwłaszcza przy wychodzeniu z zakrętów dając kierującemu jeszcze lepszy kontakt z pojazdem.

„Zawodnik odkręca manetkę najwcześniej gdy jest to możliwe, starając się zyskać cenne ułamki sekund, w konsekwencji często powoduje to uślizg tylnego koła i straty czasowe. W tym momencie komputer ma za zadanie zareagować. Zdarza się, że reakcja następuje w złym momencie lub w zły sposób. Dlatego tak ważnej jest odpowiednie dopracowanie tego systemu, który ma za zadanie pomagać zawodnikom” – mówi Masahiko Nakajima. „Jednak to wciąż przyspieszenie jest naszym priorytetem. Od zeszłego roku jest to nasz temat numer jeden, który w modelu 2012 także będzie obiektem naszych dalszych badań i ulepszeń.”

Nową Yamahę YZR-M1 mogliśmy oglądać podczas testów. Jednak oficjalna odsłona teamu obędzie się już 22 marca w Jerez. Zobaczymy na nim nowe malowanie motocykla oraz stroje zawodników. Prawdziwy sprawdzian natomiast stanowić będzie pierwsza runda MotoGP, która odbędzie się 8 kwietnia w Katarze!




Jedna odpowiedź do wpisu “Yamaha przed sezonem MotoGP”

  1. adrianYamaha pisze:

    Trzeba przyznać, że jest to bardzo ekscytujący sport, ale również niebezpieczny. Przecież tam te wszystkie maszyny rozpędzają się do prędkości nawet kilkuset kilometrów na godzinę.
    Czytając w artykule zdanie: „Zawodnik odkręca manetkę najwcześniej gdy jest to możliwe, starając się zyskać cenne ułamki sekund, w konsekwencji często powoduje to uślizg tylnego koła i straty czasowe.” uświadamiam sobie, że jest to jeszcze bardziej niebezpieczne, niż wcześniej mi się to wydawało.

Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.