Yamaha wygrywa wyścig GP Katalonii 12 czerwca 2012

Kolejna runda motocyklowych mistrzostw świata zawitała w ostatni weekend do Hiszpanii, która jest prawdziwą mekką sportów motocyklowych. Jest to także szczególne miejsce dla Jorge Lorenzo, który czuje się tu jak w domu, co pokazał wygrywając wyścig.

Upalne treningi sprawiły, że zawodnicy mieli problemy z właściwym doborem opon i ustawieniami motocykli. Mimo trudności wszystkie Yamahy znalazły się w czołowych pozycjach po kwalifikacjach. Z drugiego miejsca startował Lorenzo, trzeci był Crutchlow, czwarty Spies, a szósty Dovisiozo. Silnie obstawiona czołówka zapowiadała niezwykłe emocje podczas wyścigu.

Niedziela przywitała wszystkich ochłodzeniem i porannym deszczem. Takie warunki bardzo przypasowały kierowcom motocykli Yamaha, których spokojny styl i lekkie prowadzenie doskonale odnajdowały się w na tym torze. Zaraz po starcie na prowadzenie wysunął się Dani Pedrosa, który wygrał walkę z Benem Spiesem. Amerykanin już na trzecim okrążeniu stracił szanse na podium po wywrotce. Ostatecznie udało mu się dojechać na metę na dziesiątym miejscu. Sytuację tą wykorzystał od razu Jorge Lorenzo, który jechał tuż za rywalami. W drugiej części wyścigu Lorenzo zaczął jechać bardziej ofensywnie naciskając na Daniego. Na sześć okrążeni przed metą Pedrosa popełnił błąd wchodząc zbyt szybko w zakręt. To dało mistrzowi świata z 2010 roku pierwsze miejsce, którego nie oddał już do końca. Trzecie miejsce uzupełnił drugi kierowca Yamahy Andrea Dovizioso, a tuż za nim był Casey Stoner.

Piąta runda padła łupem Hiszpana Jorge Lorenzo, który dzięki kolejnemu zwycięstwu powiększył swoją przewagę z 8 do 20 punktów nad Casey Stonerem. Już 15 czerwca na brytyjskim torze Silverstone odbędzie się kolejna runda MotoGP. Po pierwszych testach w Aragonii Yamaha pokazała, że ma doskonale przygotowane motocykle, a zawodnicy są w doskonałej formie.

„Jestem naprawdę zadowolony z tego zwycięstwa, był to było bardzo trudny weekend. Poszło nam znacznie lepiej niż wczoraj podczas kwalifikacji, które były bardzo gorące. Przyczepność na torze po deszczu rano nie była najlepsza. Na początku wyścigu jechałem za Benem i Danim wiedząc, że na hamowaniu przed zakrętami łatwo o błąd, więc czekałem na dogodną okazję. Szybko wykorzystałem pomyłkę Bena, a później skupiłem się na Danim, który zwolnił i ostatecznie także popełnił błąd. Chciałem podziękować zespołowi, który wykonał ciężką pracę bym mógł odnieść to zwycięstwo.”

Źródło : http://www.yamaha-motor.eu/pl/news/index.aspx?id=502039

Tagi: ,



Zostaw odpowiedź

Musisz się zalogować aby móc komentować.